Szybki i łatwy technicznie maraton miał "niespodzianki" ukryte w terenie: Piotr Szulc przeciął oponę 5 km po starcie i wycofał się z wyścigu, Andrzej Pajor 12 km przed metą złapał gumę ale dojechał do mety, Ewelina Ortyl wyjątkowo nie wygrała, bo też musiała zmieniać dętkę.
Pogoda sprzyjała i na start przy Osiedlu Malowniczym przyjechała rekordowa liczba uczestników często z całymi rodzinami. Do tomboli trwała świetna atmosfera pikniku - do wylosowania były m.in. Rowery FELT ufundowane przez Harfa Harryson !!!