Aktualności · TOUR de POLOGNE · Archiwum · Spis artykułów · Galeria · Linki · Szukaj 18 Czerwca 2019
PATRON MEDIALNY
statystyka
Rajcza w oczach Oksy
Po przekroczeniu 75 km zaczął mnie łapać porządny kryzys. Nie wystarczały napoje, które wzięłam ze sobą, a jedyny bufet minęłam na 50km. Byłam na tyle zmęczona ze jedyne czego chciałam to, aby jak najszybszej skończyć wyścig. Z odwodnienia zaczęły Mnie łapać skurcze brzucha. W końcu na zjazdach nie mogłam na tyle mocno kręcić, aby utrzymać tempo grupy; straciłam ją i zostałam sama. Końcówką wyścigu miał być długi 10 km podjazd. Ten sam, co na początku wyścigu. Dojechałam do Rajczy i byłam zdecydowana zejść z trasy i skończyć to wszystko, ale zobaczyłam Artura, który skończył wyścig pół godziny temu. Więc w najważniejszym momencie pojawiła się moja „służba ratunkowa” i dała to czego mi tak bardzo brakowało – picie i swoje koło. Zaczęliśmy finalny podjazd do mety. To już nie bardzo dobrze pamiętam, pamiętam ze krzyczałam na Artura żeby zostawił mnie w spokoju i jechał sobie, a on krzyczał: pij, pij. Nawet na takiej "bombie" wjechaliśmy na szczyt, a do samej mety wyprzedziliśmy nawet kilka osób. Mój czas 4:03. Nie złamałam barier czterech godzin, ale sam wyścig był super nauczką i skarbnicą wiedzy o mnie samej. Cieszę się, że pojechałam, bo tylu wniosków z jednego wyścigu, po tym jak go przeanalizowałam, nigdy jeszcze nie miałam.

Link do wyników: Link
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Zapowiedzi
Brak zawartości dla tego panelu